Spotkania i inne wydarzenia
T.Jaszowski (administrator strony)
Wesołe Ferie w GOK - 2012
Pierwszy tydzień ferii zimowych w GOK upłynął pod znakiem zabaw, dobrego humoru, konkursów i śmiechu. Codziennie w godzinach dopołudniowych organizowano różne atrakcje. Dzieci, które z radością przychodziły na zajęcia, miały możliwość udziału w zabawach ruchowych, ruchowo-tanecznych, zajęciach plastycznych, zmaganiach konkursowych oraz przeglądach filmów dla dzieci. Zwiedziły i zapoznały się z pracą Gminnej Biblioteki Publicznej, a także w sposób zabawowo-teatralny poznały bogatą twórczość Jana Brzechwy. Uczestniczyły w zorganizowanym konkursie plastycznym, związanym z tematyką Jego twórczości. Wielkim powodzeniem cieszył się karnawałowy pokaz mody, w którym uczestnicy mogli wcielić się w rolę zawodowych modeli i modelek. Kompozycja, estetyka i dobór poszczególnych części garderoby, były efektem twórczej realizacji młodego artysty. Wspaniale w tej roli zaprezentowali się m.in. Krzysiu Bojda, Patryk Dogoński, Klaudia Dodońska i wiele inni. Czas spędzony w GOK upłynął wszystkim bardzo radośnie , ale chyba troszkę za szybko.
W czasie ferii GOK zapraszał również na organizowane zajęcia manualnej pracy twórczej „Coś z niczego”, które nie tylko ćwiczyły sprawność małych paluszków, ale także uruchamiały wyobraźnię naszych pociech. Dzieci, niektóre wraz z opiekunami, wykorzystując różne dostępne materiały często uważane za zbędne i niepotrzebne, tworzyły z nich różne artystyczne, a czasem i funkcjonalne „cudeńka”. Młodzi artyści bardzo lubią taką formę aktywnego wypoczynku, a rezultaty ich twórczej pracy oglądać można w świetlicy GOK. Środy były zaś dniami zarezerwowanymi dla najmłodszej części naszej społeczności. GOK zapraszał ich bowiem na Karnawałowe MINI DISCO. W tych dniach sala widowiskowa GOK, mimo ściskającego mrozu, wypełniała się małymi balowiczami, a muzykę i radosny śmiech słychać było chyba w całej naszej gminie. Fantastycznie prowadzone przez Andrzeja Maciejczyka mini dyskoteki pozwalają maluchom uzmysłowić nam dorosłym, jak wielki potencjał energii, wdzięku i twórczej aktywności drzemie w każdym , nawet tym najmniejszym dziecku i jak bardzo wszyscy potrzebujemy tej akurat formy. Bawią się bowiem chętnie wszyscy - od tych najmłodszych po ich rodziców i dziadków. Zabawom i szaleństwom tanecznym nie było końca, a wyrwanie rozbawionych tancerzy z karnawałowego szaleństwa nie było wcale zadaniem łatwym . Rodzice i opiekunowie często po kilka razy wracali na parkiet , zasypując obietnicami swoje pociechy, aby te zechciały już zakończyć swoje taneczne pląsy i grzecznie wrócić z nimi do domu. Tak więc w czasie ferii każdy, jeśli tylko chciał i nie straszne mu były mrozy , mógł ciekawie spędzić czas w GOK i znaleźć coś dla siebie. Można pokusić się o stwierdzenie, że czas spędzony razem w GOK- u z pewnością nie trącił nudą, a wręcz przeciwnie - był atrakcyjny i kreatywny, co zresztą widać na umieszczonej poniżej foto - galerii.
Tekst: Grażyna Brachaczek
Foto: J L
Bal przedszkolaków w GOK
Dnia 26.01.2012r. w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Goleszowie odbył się Bal Karnawałowy goleszowskich przedszkolaków. W iście karnawałowej scenerii, pięknie poprzebierane przedszkolaki w różne kolorowe, karnawałowe stroje, bawiły się wraz z opiekunami pod egidą wodzirejów i pań przedszkolanek. Wszystkim dopisywał świetny humor i panowała atmosfera dobrej zabawy. Organizatorzy zadbali o słodki bufet, gdzie serwowane były wspaniałe wypieki mam i babć. Wszyscy uczestnicy, a zwłaszcza najmłodsi super się bawili, co widać na poniższej fotogalerii.
Tekst i foto: J L
Spotkanie opłatkowe 2011
Już po raz kolejny seniorzy Goleszowa Górnego i Dolnego spotkali się, by w miłej i serdecznej atmosferze spędzić trochę przedświątecznego czasu i przełamując się opłatkiem złożyć sobie życzenia świąteczne. W sobotę, 17 grudnia sala strażnicy OSP w Goleszowie odświętnie udekorowana, przybrała niecodzienny charakter i tętniła radosnym gwarem przez prawie cztery godziny. Henryk Mróz pomysłodawca imprezy i szef komitetu organizacyjnego, w którego skład wchodzili: radni – Czesław Joniec, Leszek Szlauer, Dariusz Orawiec i Paweł Górniak , sołtysi – Jan Poloczek i Karol Alkier, Gminny Ośrodek Kultury w Goleszowie , OSP Goleszów oraz były wójt Gminy Zbigniew Wacławik, podziękował wszystkim seniorom za przyjęcie zaproszenia i tak liczne przybycie. Zaproszeni goście: wójt gminy Goleszów Krzysztof Glajcar, przewodniczący Rady Gminy Dariusz Orawiec, radni powiatowi Jerzy Sikora i Jarosław Bodak oraz posłanka Aleksandra Trybuś dziękując za zaproszenie, składali życzenia świąteczno-noworoczne przybyłym na spotkanie seniorom. Ks. radca Roman Dorda oraz ks. prałat Adam Dróżdż zmówili modlitwę prosząc Boga o zdrowie i błogosławieństwo na świąteczny czas i cały Nowy Rok. Uczniowie Goleszowskiego Gimnazjum pod kierunkiem Aliny Kubaszczyk, a także Natalia Bukowska oraz Kapela ZPiT Goleszów uświetnili spotkanie swoimi programami artystycznymi. Strażacy OSP Goleszów z prezesem Janem Szczuką na czele zadbali o świąteczny posiłek, serwując wszystkim smaczny obiad i słodki poczęstunek. Na koniec przy dźwiękach kolęd wszyscy wzajemnie przełamali się opłatkiem, składając sobie życzenia. Komitet organizacyjny dziękuje wszystkim seniorom i zaproszonym gościom za uczestnictwo i wspólnie spędzony wspaniały czas, a szczególnie serdeczne podziękowania i wyrazy wdzięczności kieruje do wszystkich sponsorów, bez których finansowego wsparcia, spotkanie to nie byłoby w ogóle możliwe.
Tekst i zdjęcia : Jacek Lankocz
Suknia cieszyńska – dziedzictwo kulturowe czy „nadbagaż” codzienności
W dniach 19 – 20 października 2011r. w sali Konferencyjnej UŚ w Cieszynie odbyła się konferencja naukowa Dziedzictwo kulturowe nadbagażem codzienności?. Wśród licznych i bardzo ciekawych referatów, analizujących ówczesny stosunek do pozyskiwania i ochrony dziedzictwa narodowego, swój wykład na temat sukni Cieszyńskiej i udziału w akademii ginących zawodów na Śląsku Cieszyńskim, miała mgr Lidia Lankocz - Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Goleszowie. Wygłosiła bardzo ciekawy referat przybliżając w nim nie tylko strój cieszyński kobiecy jako taki, ale zwróciła szczególną uwagę na dawne funkcje poszczególnych jego elementów, co przy obecnym odtwarzaniu i pozyskiwaniu stroju cieszyńskiego w jego współczesnej formie, jest rzeczą nad wyraz ważną. W dobie udoskonaleń technicznych i komputeryzacji coraz trudniej o prawdziwą ręczną robotę, która była atutem dawnej kultury materialnej. Obecnie jest już nie wiele osób posiadających i znających tą trudną umiejętność wykonywania rzeczy własnymi rękoma. Dlatego też przy Cieszyńskim Zamku Przedsiębiorczości powstała Akademia ginących zawodów Tradycyjnie Piekne,( www.tradycyjniepiekne.pl) , która skupia osoby parające się dawnymi zawodami, jak przykładowo haftem, rzeźbą, kowalstwem, koronkarstwem czy szyciem dawnych strojów tradycyjnych. Praca ta, wymaga dużych umiejętności, cierpliwości, a przede wszystkim znajomości i odpowiedniej wiedzy na temat dawnych funkcji i charakteru. Dlatego tak mało jest dziś chętnych do jej uprawiania. Żywotek wyhaftowany ręcznie ma swą niepowtarzalność i niejako swoistego rodzaju duszę. Każdy jest bowiem inny i przeznaczony konkretnej osobie. Tak przynajmniej było dawniej. Obecnie strój ma funkcję przede wszystkim reprezentatywną, ale zdarza się jeszcze i to winno napawać nas dumą , że zamawiane są egzemplarze z przeznaczeniem do konkretnych osób – konfirmacje, komunie, a nawet wesela. Jednak czy współczesna kobieta ubrana w strój swoich przodków jest dzisiaj nadbagażem codzienności? Czy muzea w swojej dawnej, nie unowocześnionej formie, mają szansę konkurencji z nowoczesnymi galeriami, gdzie można dotknąć, posmakować, a obecnie i poczuć woń , zapach np. średniowiecznego miasta? Jak dzisiaj postrzegane jest nasze dziedzictwo kulturowe i jaka jest w nim nasza rola ? Nasuwające się refleksje pozostawiamy bez komentarzy.
Tekst i zdjęcia: L J



