Suknia cieszyńska – dziedzictwo kulturowe czy „nadbagaż” codzienności
Suknia cieszyńska – dziedzictwo kulturowe czy „nadbagaż” codzienności
W dniach 19 – 20 października 2011r. w sali Konferencyjnej UŚ w Cieszynie odbyła się konferencja naukowa Dziedzictwo kulturowe nadbagażem codzienności?. Wśród licznych i bardzo ciekawych referatów, analizujących ówczesny stosunek do pozyskiwania i ochrony dziedzictwa narodowego, swój wykład na temat sukni Cieszyńskiej i udziału w akademii ginących zawodów na Śląsku Cieszyńskim, miała mgr Lidia Lankocz - Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Goleszowie. Wygłosiła bardzo ciekawy referat przybliżając w nim nie tylko strój cieszyński kobiecy jako taki, ale zwróciła szczególną uwagę na dawne funkcje poszczególnych jego elementów, co przy obecnym odtwarzaniu i pozyskiwaniu stroju cieszyńskiego w jego współczesnej formie, jest rzeczą nad wyraz ważną. W dobie udoskonaleń technicznych i komputeryzacji coraz trudniej o prawdziwą ręczną robotę, która była atutem dawnej kultury materialnej. Obecnie jest już nie wiele osób posiadających i znających tą trudną umiejętność wykonywania rzeczy własnymi rękoma. Dlatego też przy Cieszyńskim Zamku Przedsiębiorczości powstała Akademia ginących zawodów Tradycyjnie Piekne,( www.tradycyjniepiekne.pl) , która skupia osoby parające się dawnymi zawodami, jak przykładowo haftem, rzeźbą, kowalstwem, koronkarstwem czy szyciem dawnych strojów tradycyjnych. Praca ta, wymaga dużych umiejętności, cierpliwości, a przede wszystkim znajomości i odpowiedniej wiedzy na temat dawnych funkcji i charakteru. Dlatego tak mało jest dziś chętnych do jej uprawiania. Żywotek wyhaftowany ręcznie ma swą niepowtarzalność i niejako swoistego rodzaju duszę. Każdy jest bowiem inny i przeznaczony konkretnej osobie. Tak przynajmniej było dawniej. Obecnie strój ma funkcję przede wszystkim reprezentatywną, ale zdarza się jeszcze i to winno napawać nas dumą , że zamawiane są egzemplarze z przeznaczeniem do konkretnych osób – konfirmacje, komunie, a nawet wesela. Jednak czy współczesna kobieta ubrana w strój swoich przodków jest dzisiaj nadbagażem codzienności? Czy muzea w swojej dawnej, nie unowocześnionej formie, mają szansę konkurencji z nowoczesnymi galeriami, gdzie można dotknąć, posmakować, a obecnie i poczuć woń , zapach np. średniowiecznego miasta? Jak dzisiaj postrzegane jest nasze dziedzictwo kulturowe i jaka jest w nim nasza rola ? Nasuwające się refleksje pozostawiamy bez komentarzy.
Tekst i zdjęcia: L J
lidia


